Pływanie po… słupsku
Jak wiemy prezydent Kobyliński ma za swój cel nadrzędny wybudowanie Słupszczanom basenu potocznie zwanym aquaparkiem. Z racji tego budżet miasta się nie dopina – zabiera się kasę szkołom i przedszkolom – tylko żeby ten szczytny cel osiągnąć. Tylko że to cel długoterminowy i nie do końca wiadomo czy się uda.
I tak na 90 tys. mieszkańców mamy SOSIR-ową pływalnię z 1 nieckę basenową 8 torów x 25 metrów + brodzik. W tak kiepskim stanie że co chwila zdarzają się mniejsze lub większe awarie, a na remont potrzeba kilku dobrych milionów złotych. Całe szczęście że z łaskawością gminy Słupsk możemy korzystać z Parku Wodnego w Redzikowie – gdzie może nie idealnie ale warunki korzystania są w miarę do przyjęcia. Czasami na 6 torów – 3 są zajęte przez aquarobik i nauki pływania, ale zawsze się człowiek wciśnie.
I ta liczba – 2 niecki do pływania – po wybudowaniu słupskiego aquaparku się nie zmieni. Ponieważ do czasu wybudowania pływalnia na ul. Szczecińskiej się rozpadnie w drobny mak. Pewnie bardziej słupszczanom przydały by się 2-3 baseny przy szkołach niż jeden rozdmuchany aquapark – a i pewnie koszty były by podobne. Niestety przeważyła megalomania rządzących miastem.
Dodaj Komentarz
NIe ma podobnych wpisów

